Fizjologia to podstawa, bez podstawy nie pójdziemy dalej, nie możemy oczyścić swojego umysłu a o rozwoju duchowym nie ma nawet mowy. Zastanów się przez chwilę, na jakim poziomie znajdują się twoje potrzeby? Czy posiadasz już ciepłe miejsce na tej ziemi, które należy tylko do ciebie, czy masz kąt w którym się chowasz jak potrzebujesz odpocząć przed światem i jego ciemnymi stronami, czy nie martwisz się o jedzenie, rachunki, spłatę kredytów, leasingów i stałych abonamentów? To jest właśnie potrzeba fizjologiczna, którą większość z nas pragnie zapewnić sobie na godnym poziomie. Oczywiście znam wyjątki, są ludzie, którzy czerpią przyjemność z mieszkania w lesie, lub w kartonie pod mostem. Czasem zdarza się, że jest to człowiek, który podjął w życiu złą decyzję, albo taki, który myśli, że na nic nie zasługuje, bywa jednak, że jest to człowiek wysoce świadomy, który nie poczuwa w sobie potrzeby zapewniania sobie materialnych luksusów a cieszy się tym, że jest, że żyje i takie sobie wybrał doświadczenie. Każdy z nas ma wolną wolę i niech sam decyduje o swoim życiu.
Czasami, jak się chwilę zastanowię, to zauważam, że sami sobie kręcimy bat nad głowę. Nikt nie musi nas motywować do pracy w momencie, kiedy przyzwyczaimy się do wygodnego życia. Super samochód na leasing, piękna, wygodna kanapa na raty, kredyt na mieszkanie lub dom, odkładanie pieniędzy na zaplanowane wakacje w kurorcie i mnóstwo innych zobowiązań na które się godzimy. Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś: “… nie rozumiem dlaczego ludzie tracą zdrowie, żeby zyskać pieniądze, a potem wydadzą wszystkie pieniądze po to, żeby odzyskać zdrowie…”.
Czyż tak nie jest? Zabijamy się pracą, po to, żeby kupić sobie lepsze buty niż koleżanka, jeździć bardziej wypasionym autem niż sąsiad itp. Ale czy warta świeczka za wyprawkę?, czy nie lepiej podążać za swoją drogą, za swoim powołaniem i bez wysiłku zarabiać pieniądze, które mają nam służyć. Jednak widzę, że jest inaczej, ludzie jak dzieci biegają w pośpiechu i wówczas zarabiają pieniążki, dokładnie jak dziecko tzw. kieszonkowe, albo zarabiają duże pieniądze, mają wszystko czego dusza zapragnie a nie potrafią poczuć wdzięczności za wszystkie dobre rzeczy, które im się przydarzają i nadal czują się nieszczęśliwi.
Pieniądze w naszym życiu są ważne, zastanówcie się jednak, czy jak dziś dostaniecie milion złotych to wasze troski, problemy, trudności, emocjonalne potyczki znikną, czy będziecie umieli wykorzystać te pieniądze należycie? A może wydacie na tzw. zbytki ( chwilowa radość) i zataczając koło ponownie wrócicie w to samo miejsce. Żeby uniknąć takich sytuacji już dziś musisz zacząć zmieniać swoje postępowanie. Przestań na siłę pchać świat, próbując pomóc wszystkim i zrobić jak najwięcej. Robiąc w życiu to co kochamy, nie pracujemy ani jednego dnia, a radość z samorealizacji pomaga popracować nad wszystkimi innymi potrzebami, które według Maslowa powinny być zapewnione, żebyśmy mogli motywować siebie do dalszych działań.
Są wśród was tacy, którzy są ratownikami, opiekunami, nauczycielami, wojownikami, przedsiębiorcami, wizjonerami, artystami czy performerami, każdy z was ma inny potencjał skrywany głęboko w sobie i najważniejszym etapem w waszej drodze rozwojowej jest to, aby zrozumieć co chcę robić i dlaczego, zrozumieć, że na tym świecie wszyscy jesteśmy sobie potrzebni, a życie w zgodzie z powołaniem jest lekkie i miękkie i nie musicie czuć, że idziecie pod górę jak Syzyf wpychający kamień. Płyńcie na fali i dajcie się ponieść, wszechświat wie co dla was najważniejsze i najlepsze i zrobi wszystko co możliwe, żeby wam pomóc, musicie tylko na to pozwolić.
Osobiście również należę do tych, którzy próbowali udowodnić swoją siłę i biłam się z życiem w pogoni za pieniędzmi, które zaspakajały tylko i wyłącznie potrzeby podstawowe, na nic innego nie starczało a strach o narastające sterty niezapłaconych rachunków spędzał mi sen z oczu i odbierał radość z życia. Kiedy doszła choroba męża, problemy rozwojowe dzieci, trudności finansowe firmy – poddałam się. Niemoc, która nie potrafiła zatrzymać napływającej lawiny trudnych doświadczeń, zmusiła mnie do odpuszczenia, zrozumiałam wówczas, że sama nie dam rady i w złości wykrzyczałam: niech ktoś mi pomoże, ja już nie dam rady…
Od tego dnia moje życie zaczęło się zmieniać, zaczęłam żyć lekko i czułam, że niektóre sprawy same się załatwiają, ale o tym opowiem wam w następnym artykule.
Jeśli czujesz, że idzie ci się ciężko, że nie wiesz co robić, nic nie sprawia ci radości a droga zatacza nieustające kręgi to czas najwyższy poprosić o pomoc. Możesz umówić się na konsultację ze mną, gdzie wspólnie poszukamy twojego największego potencjału i pomysłów na dalszą drogę.
Jeśli zaś czujesz potrzebę porozmawiania z psychologiem i przepracowania przeszłości to poniżej znajdziesz link na konsultację on-line.
Więcej na temat Kim jesteś? Jaki/a jesteś? Jakie są twoje słabe i mocne strony? dowiesz się z książki, która trafi w wasze ręce jeszcze w tym roku, jednak o tym dowiecie się jeszcze trochę później.
Życzę wam kochane istotki, żeby wasze światełka błyszczały, żebyście poczuli swój największy potencjał i wybudzili w sobie chęć do realizowania siebie. Bez względu na to co mówią ludzie wokół was podążajcie za marzeniami i nie próbujcie zadowalać wszystkich, którzy pojawią się w waszej przestrzeni. Podejmujcie świadome decyzje i z odwagą rozwijajcie skrzydła żeby realizować swoje powołanie.





